Jak pachną migdały? Paweł Weżinow „Zapach gorzkich migdałów”

bułPodobno migdały w ogóle nie pachną. Podobno smakują jak całkiem nieźle. Nie wiem bo nie jestem pewna czy je kiedykolwiek jadłam. Możliwe, że nie. Podobno można się gorzkimi migdałami zatruć na śmierć, ze względu na cyjanowodór. Ale to tylko mit bo co z pestkami jabłek, mandarynek, winogoron? Powyższe wypowiedzi pochodzą od wypowiedzi internautów z różnych forów. Jak to się ma do następnej książki, którą chciałabym Wam zaprezentować? Otóż ma trochę wspólnego. Jej tytuł brzmi Zapach gorzkich migdałów Paweł Weżinow.Jest to pisarz, które reprezentuje literaturę bułgarską. Czy robi to dobrze? To moje pierwsze zetknięcie z literaturą tamego kraju i chyba niezbyt fortunne. Książka napisana w latach gdy mnie jeszcze na świecie nie było. Zbiór opowiadań osadzonych w latach 60. XX wieku w Bułgarii, głównie w okolicy Sofii. Historie, których bohaterami są młodzi ludzie oraz ludzie dorośli. Przeżywający te same dramaty i nieszczęścia co obecnie. Doświadczający upokorzeń ze strony innych ludzi. Dorośli należący do partii, którzy cenili sobie bardziej własnej dobre imie niż dobro własnego dziecka.Ciekawe historie, choć napisane niezbyt lekkim piórem. Możliwe też, że to mnie było trudne dotrzeć do końca książki – w końcu nie dotarłam – ze względu na mój wiek i moje urodzenie. Kiedy nie będziecie mieli co czytać to z nudów może warto po to sięgnąć. Nie polecam dla młodych ludzi. Bardziej dla ich rodziców, osób, które znają lata komunizmu, nie tylko z opowieści, i które zrozumieją wiele kontekstów. Mnie się nie udało. Plus jednak jest taki, że miałam styczność z literaturą bułgarską.